Blog > Komentarze do wpisu
Agresja na drodze

Jakiś czas temu pisałem o leniwej niedzieli. Zdarzają się jednak takie dni, gdzie jest sytuacja odwrotna. Wydaje się, że bez powodu kierowcy jeżdżą bardzo agresywnie i trąbią na siebie. Ot taka sytuacja z dziś. Dwie panie wymyśliły sobie, że ominą korek i pasem do jazdy prosto wjechały w lewo i sie zatrzymały. Ponieważ na drodze poprzecznej kierowcy ruszyli bardziej dynamicznie (a raczej panie ruszały bardzo leniwie), to kierowczynie zostały na środku skrzyżowania, budząc złość pana w passacie chcącego skręcić w lewo. Pan ten następnie stwierdził, że stracony czas nadrobi jadąc szybko slalomem pomiędzy autami, tyle że zaraz były światła czerwone. Po zapaleniu się zielonego inni kierowcy stwierdzili, że pan w passacie przegina i zaczęli mu utrudniać slalom. Ot, spokojny wtorek.

Co było dalej - nie wiem, bo skręciłem w prawo. Natomiast już na sam koniec czekając na przejściu dla pieszych, zobaczyłem taką sytuację: na drodze poprzecznej auto zawracało, natomiast na przeciwko niego jechał lewym pasem kierowca. Sam, cztery pasy miał wolne. Pan zawracający nie wiem, czy źle ocenił prędkość tego auta, czy liczył na to, że kierowca jadący prosto zmieni pas, ale wyjechał. Pan jadący prosto uznał to za ujmę na honorze i trąbiąc przez 50 metrów i dojeżdżając do zderzaka wyraził swoje niezadowolenie. Jego pas był tylko dla niego i tyle, a że inne wolne, o dawno można było zjechać bardziej na prawo, aby ułatwić manewr innym?

Zacząłem się zastanawiać, czy to nie miało czegoś wspólnego z poprzednią sytuacją.

 

wtorek, 17 marca 2009, tiges_wiz

Polecane wpisy