Blog > Komentarze do wpisu
Nowe przepisy?

Od pierwszego stycznia wchodzą nowe przepisy. Fajnie, że zostały podniesione prędkości maksymalnie na drogach ekspresowych i autostradach. Fajnie, że można będzie już dzieci wozić w wózkach rowerowych, a rowerzyści będą mogli jechać koło siebie (jeżeli nie spowodują zagrożenia). Jednak dalej nie rozwiązano dwóch poważnych błędów w Prawie o Ruchu Drogowym.

Po pierwsze piesi. W dalszym ciągu nie mają oni pierwszeństwa jeżeli czekają na chodniku na wejście na ulicę. Pierwszeństwo mają tylko na pasach, a pasy są wyznaczone na jezdni. Po za tym mają zakaz wejścia przed jadący pojazd. Ciekawe dlaczego nie można tu zastosować przepisu podobnego do tego jakie dotyczą autobusów.

Art. 18. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do oznaczonego przystanku autobusowego (trolejbusowego) na obszarze zabudowanym, jest obowiązany zmniejszyć prędkość, a w razie potrzeby zatrzymać się, aby umożliwić kierującemu autobusem (trolejbusem) włączenie się do ruchu, jeżeli kierujący takim pojazdem sygnalizuje kierunkowskazem zamiar zmiany pasa ruchu lub wjechania z zatoki na jezdnię.

Dla pieszych taki przepis mógłby brzmieć tak:

Kierujący pojazdem, zbliżając się do oznaczonego przejścia dla pieszych na obszarze zabudowanym, jest obowiązany zmniejszyć prędkość, a w razie potrzeby zatrzymać się, aby umożliwić pieszemu przejście przez jezdnię.

Druga sprawa to brak dodatkowych przepisów dotyczących skrzyżowań o ruchu okrężnym. W dalszym ciągu traktuje się skrzyżowanie takie jak zwykłe. O ile nic się nie dzieje w przypadku małych rond z czterema wyjazdami, to na większych oznakowanie często powoduje sytuację kolizyjną (np. sugestia, że z lewego pasa można pojechać "prosto", co powoduje często kolizję z autem jadącym pasem zewnetrzym). O rondach już jednak pisałem.

Na koniec kilka nowych przepisów:

w art. 20 w ust. 3 pkt 1 otrzymuje brzmienie:

1. samochodu osobowego, motocykla lub samochodu ciężarowego o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 t:
a. na autostradzie - 140 km/h,
b na drodze ekspresowej dwujezdniowej - 120 km/h,
c. na drodze ekspresowej jednojezdniowej oraz na drodze dwujezdniowej co najmniej o dwóch pasach przeznaczonych dla każdego kierunku ruchu - 100 km/h,
d. na pozostałych drogach - 90 km/h;

Zmieniła się też definicja skrzyżowania:

10) skrzyżowanie - przecięcie się w jednym poziomie dróg mających jezdnię, ich połączenie lub rozwidlenie, łącznie z powierzchniami utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub rozwidlenia; określenie to nie dotyczy przecięcia, połączenia lub rozwidlenia drogi twardej z drogą gruntową, z drogą stanowiącą dojazd do obiektu znajdującego się przy drodze lub z drogą wewnętrzną;

16a) strefa ruchu - obszar obejmujący co najmniej jedną drogę wewnętrzną, na który wjazdy i wyjazdy oznaczone są odpowiednimi znakami drogowymi;

sobota, 18 grudnia 2010, tiges_wiz

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: observer, *.dynamic.chello.pl
2011/01/06 18:37:44
Po rondzie nie wolno jechac dookoła pasem prawym (zewnętrznym) = można z niego zjechać wyłącznie pierwszym lub drugim zjazdem, czyli inaczej mówiąc wolno z niego jechać w prawo lub prosto. Wynika to z ogólnych przepisów definiujących zajmowanie pasa ruchu przed skrzyżowaniem.
Jazda po rondzie prawym pasem by zjechać np. trzecim zjazdem (czyli wykonać na skrzyżowaniu skręt w lewo) jest nagminnym błędem, popełnianym też przez policjantów z drogówki
-
Gość: Z, *.dynamic.chello.pl
2011/01/06 20:03:55
@observer
Na klasycznym rondzie jazda "na wprost" to jazda dookoła wyspy centralnej, jazda "w prawo" to zjazd z ronda. Wynika to z oznakowania poziomego.
-
Gość: observer, *.dynamic.chello.pl
2011/01/06 22:29:14
bzdura;
Ogolne zasady mowia, że z prawego pasa wolno jechac prosto lub w prawo - i to samo dotyczy ronda, chyba że znaki pionowe lub poziome stanowią inaczej. jezeli nie ma znakow a tylko np. 2 pasy wymalowane na jezdni, to z obu wolno nam jechać prosto (zjazd drugim zjazdem), w prawo (zjazd pierwszym zajzdem) z prawego, w lewo (zjazd trzecim zjazdem) z lewego.
polecam zapoznanie się z wydawnictwem red. Drexlera - kodeks drogowy z komentarzem
-
Gość: observer, *.dynamic.chello.pl
2011/01/06 22:47:09
p.s.
nawiasem mówiąc tylko dlatego budowa rond o np. 2 pasach ruchu ma sens.
-
Gość: Z, *.dynamic.chello.pl
2011/01/07 16:38:17
@observer
Nawet we własnej wypowiedzi sobie przeczysz, pisząc "jezeli nie ma znakow a tylko np. 2 pasy wymalowane na jezdni". Te dwa pasy to właśnie znaki, wyznaczają "pasy ruchu". Na rondzie klasycznym prowadzą one dookoła wyspy. I to jest jazda na wprost.

I nawet przywołany przez Ciebie Drexler pisze:
"Istnienie pasów ruchu oznacza, że kierujący powinien zająć pas odpowiadający jego kierunkowi jazdy i kontynuować jazdę tym pasem do czasu, gdy zmiana będzie wynikała z zamiaru skręcenia, wyprzedzania, wyminięcia, ominięcia".
Na klasycznym rondzie nie na ogół żadnych innych znaków, które zmuszałyby mnie do zmiany pasa ruchu, po minięciu pierwszego zjazdu, jadąc pasem zewnętrznym. On cały czas prowadzi prosto = dookoła wyspy.

I jeszcze Drexler:
"Znak 'ruch okrężny' (...) wskazuj[e] obowiązujący kierunek jazdy. Oznacza on, że na skrzyżowaniu (...) ruch odbywa się dookoła placu, wysepki lub innego obiektu w kierunku podanym strzałkami".
Po to są te strzałki na znaku, by wskazać właściwy kierunek jazdy.
-
2011/01/07 18:32:56
Panowie.
Wszystko jest fajnie, jeżeli rondo jest małe i ogarniamy je wzrokiem
Problemy się zaczynają, jeżeli rondo jest duże i niesymetryczne.
Wtedy nie wiadomo, jak pojedzie kierowca, ktory jest już na rondzie, bo nie widzieliśmy skad wjechał, także kierunki już nie są takie oczywiste. Jeżeli rondo ma symetrycznie 5 wjazdów, to można tam pojechac prosto? przecież nie ma zjazdu na przeciwko.

dlatego już nie raz o tym pisałem
tiges.blox.pl/2009/02/Co-to-jest-rondo.html
-
Gość: observer, *.acn.waw.pl
2011/01/10 22:55:16
nie ma sprzeczności - wystarczy zapoznać się z komentarzem Drexlera w konkretnej sprawie jazdy po rondzie.
Kluczowe jest, jaki pas zajmujemy przed wjazdem na rondo - czyli na skrzyżowanie.
I tak jak na zwykłym skrzyżowaniu skręcając w prawo musimy zająć prawy pas przed skrzyżowaniem, to tak samo musimy zrobić przed wjazdem na rondo.
Jazda po zewnętrznym pasie dookoła ronda np. w Niemczech, Francji czy Wielkiej Brytanii skończyłaby się dla delikwenta wysokim mandatem. Ale tam widocznie mają inną logikę, chociaż tę samą konwencję wiedeńską...
-
Gość: observer, *.acn.waw.pl
2011/01/10 22:58:43
http://books.google.com/books?id=nzt-eZajT3gC&pg=PA95&lpg=PA95&dq=jazda+po+rondzie+drexler&source=bl&ots=6RTKBNf2lL&sig=ZuqXUoH0ZsX6Iy0Z00eAOIBTaDU&hl=pl&ei=V4ArTY3KJ8Oi8QOOn8CnAg&sa=X&oi=book_result&ct=result&resnum=5&ved=0CDwQ6AEwBA#v=onepage&q&f=false
-
Gość: observer, *.acn.waw.pl
2011/01/10 23:38:10
I na deser jeszcze to: www.thereareplaces.com/infgdes/trans/car/rndbouts.htm

zresztą taką samą interpretację jazdy po rondzie o 2 pasach ruchu znajdziemy na innych stronach w języku angielskim i niemieckim i francuskim etc.
-
Gość: Z, *.dynamic.chello.pl
2011/01/13 11:37:57
Observer,
link do Drexlera, jak dla mnie, nie pomaga w zrozumieniu sprawy. Ilustracja, nie przedstawia nawet ronda (brak C-12). A autorytarne stwierdzenie, że ruch na rondzie nie odbywa się wyłącznie w kierunku prawo, nie wyjaśnia nie wyjaśnia dlaczego nagle przestają obowiązywać znaki poziome i pionowe (C-12) i ich znaczenie. Przestały obowiązywać, bo nie pasują do koncepcji p. Drexlera. Wygodne.

Dojeżdżam do skrzyżowania "ronda". Patrzę na znak C-12, który informuje mnie o jedynym właściwym kierunku jazdy. Przystępuję do jazdy i nagle coś nakazuje mi obowiązkowo zmienić kierunek i bezwzględnie zjechać z ronda. Tiges dobrze pisze, a jak rondo jest niesymetryczne, ma dajmy na to trzy zjazdy? To w którym momencie zaczyna działać rzekomy "obowiązek" zjazdu z ronda?

Natomiast drugi link jest bardzo ciekawy. Trudno mi uniknąć wrażenia, że proponowana przeze mnie interpretacja jest poprawna logicznie, ale i uniwersalnie odrzucona w Europie Zachodniej. :) Jeśli podawane informacje rzeczywiście pokrywają się z interpretacją policji i sądów.
-
Gość: JK, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2011/09/17 13:19:59
"Kierujący pojazdem, zbliżając się do oznaczonego przejścia dla pieszych na obszarze zabudowanym, jest obowiązany zmniejszyć prędkość, a w razie potrzeby zatrzymać się, aby umożliwić pieszemu przejście przez jezdnię."

Wszystko ładnie dla tych, którzy poruszają się samochodem do pracy i z powrotem. Dla ludzi, którzy muszą być w miejscu A o danej porze, potem w miejscu B o danej porze (nie później, nie wcześniej), potem jeszcze w punkcie C, D, E, aby dojechać o danej porze do klienta, ten jak i niektóre inne są nie na miejscu, tworzone przez ludzi tylko z ich perspektywy. Rowerzyści jadący obok siebie często tworzą zagrożenie, nie mówiąc już, że wjeżdżają sobie na pasy przed jadącym samochodem. Jedziesz 50km/h pieszy wchodzi na pasy, kiedy jesteś już blisko. Wozisz delikatny i diabelnie drogi sprzęt, nie możesz nim nagle hamować, bo i jego zniszczysz. Takich wejść na ulicę przez nierozumnych pieszych jest już za dużo, co będzie, gdyby doszła ta formułka? Ale oczywiście wszyscy chcą mieć paczki na czas i naprawy sprzętu komputerowego czy telewizyjnego w domu i wszyscy najlepiej mogą po godzinie 17. Fachowców jest coraz mniej. Jeżdżą jednego dnia po Wrocławiu, Poznaniu czy Krakowie. Jeżeli więc wejdzie podobny zapis, popsuje ci się sprzęt, a wymienią ci w nim coś i będzie to uszkodzone, pomyśl o źródle problemu. Najlepiej ocenia się z pozycji kierowcy osobowego, który nie musi się śpieszyć z punktu do punktu potem punktu do punktu itd., który może w każdej chwili zahamować, bo nie odpowiada za sprzęt, który wiezie, najwyżej straci go, ale nie będzie musiał jeszcze za to płacić i za szkody oraz jakoś wytłumaczyć to klientowi, by nie był niezadowolony.

A wydawało mi się, że drogi są dla wszystkich. Gdzie te podziemne przejścia i mosty? Problem naprawdę tkwi gdzie indziej. I wielokrotnie można byłoby pojechać szybciej nawet po miastach, gdyby wszystko było wcześniej właściwie przemyślane, a ludzie mieli trochę rozumu w głowach. Dlaczego więcej stłuczek jest w miastach? Dlaczego najwięcej przed radarami i światłami? Dlaczego są korki? Lepiej tym się zająć. Właściwy przepływ samochodowy po drogach - to wszyscy zadowoleni, nawet piesi.
-
Gość: MrErdek1, *.play-internet.pl
2016/05/07 15:23:38
Całe nieszczęście wynika z określenia RONDO. Tak jak są dwa rodzaje skrętów tak też są dwa rodzaje ROND. Jedne zorganizowane wg zasad ogólnych z pasami ruchu biegnącymi wprost do wylotów i strzałkami kierunkowymi na wlotach i drugie zorganizowane wg zasad RUCHU OKRĘŻNEGO czyli bez strzałek na wlotach i z pasami ruchu biegnącymi jedynie okrężnie. Tylko te drugie niezależnie od kształtu i wielkości (mogą nie być rondem) są "skrzyżowaniami o ruchu okrężnym". Są to zawsze obiekty złożone a nie jedno zwykłe skrzyżowanie. Skrzyżowania w rozumieniu ZASAD RUCHU (art. 2.10 p.r.d.) tworzą wloty i wyloty z okrężnie biegnąca jednokierunkową jezdnią. A jak należy na nich jechać? Dokładnie tak jak to opisuje ustawa Prawo o ruchu drogowym pamiętając, że brak strzałek przy znaku C-12 na wlotach wcale nie oznacza jazdy w lewo z lewego pasa ruchu. Znak C-12 jest znakiem nakazu wazniejszym od ogólnych zasad ruchu. Jezdnia przy RUCHU OKRĘŻNYM biegnie okrężnie a jadąc w kółko nigdzie się nie skręci. mrerdek1.blogspot.com/2015/07/39-ruch-okrezny-instrukcja-obsugi-rond.html