Blog > Komentarze do wpisu
Śmiertelnie niebezpieczne oznakowanie

Już myślałem, że mnie nic nie zdziwi, ale się myliłem (znowu).

Tym razem Rapid130 zrobił zdjęcie takiemu oto cudowi znakologii stosowanej:

Swiatla

Tylko dlaczego jedzie auto droga poprzeczną? Głos oddam autorowi zdjęcia, bo sytuacja okazała się jeszcze bardziej skomplikowana, niż myslałem na początku:

"Widoczny Citroen ZX jedzie na swoim zielonym świetle.

Pozostałe trzy wloty skrzyżowania mają sterowanie sygnallizacją świetlną.

To dodatkowo komplikuje sytuację, bo miejscowi (ci, którzy jeszcze nie znają pułapki) myślą, że wszystkie cztery wloty są sterowane.

Więc jeśli doszłoby do kolizji z ZX-em, to sąd miałby ciekawy problem do rozwiązania.

Bowiem oba pojazdy - mijający fotografa i ZX - jechałyby na zielonym świetle.
Oba zgodnie z przepisami. Sic!"

Sęk w tym, że ten sygnalizator jest bliżej niż 25 metrów od skrzyżowania, a więc teoretycznie powinien go dotyczyć. Ale tak nie jest! Dotyczy tylko tego przejścia, które jest przed skrzyżowaniem. Prznajmniej takie założenie miał znakolog. Zapomniał tylko, że blisko jest skrzyżowanie. Kiedy ktoś tam zginie myśląc, że ma zielone światło? Pewnie niedługo.

ps. na kolejnym zdjęciu widac jak daleko jest to światło od skrzyżowania:

swiatla auto

oraz plan:

plan

Widać tu, że Ratuszowa miała być jednokierunkową, ale to później się zmieniło.

środa, 05 stycznia 2011, tiges_wiz

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/01/05 21:37:47
Myśle, że dałbym sie nabrać na to "skrzyżowanie" :(
dura
-
2011/01/09 12:27:02
Na tym przykładzie idealnie widać, jak ważne jest przestrzeganie niepisanej zasady ograniczonego zaufania. Zawsze, bez względu na wszystko, trzeba patrzeć co się dzieje dookoła.
Kiedyś spotkałam się z takim przypadkiem: przed skrzyżowaniem znak informował mnie że jestem na drodze z pierwszeństwem przejazdu, a za skrzyżowaniem był zakaz wjazdu. Czyli co? Wjechać na środek i już tam zostać? Mała, pusta droga osiedlowa więc wjechałam, choć nie byłam pewna czy nie będę jechała pod prąd. Może oznakowanie na takich "dróżkach" stawia się "lżejszą ręką"? Że niby co? Mniejszy ruch to i mniejsza szkodliwość czynu?
-
Gość: motosi.blox.pl, 83.238.44.*
2011/01/10 13:24:37
W Gdańsku przez kilka dni miała miejsce sytuacja kiedy na jednym z dużych skrzyżowań pokrywały się przez ok 2 sekundy światła zielone. Doszło do masy zdarzeń, kierowcy otrzymywali mandaty choć zarzekali się, że mięli prawo jechać. W końcu poprawiono ten stan, ale z tego co wiem mandatów nie cofnięto, a i o żadnych karach dla urzędników nie słyszałem. Rozeszło się po kościach. Jak to u nas.
-
aatlanika
2011/01/10 18:46:30
Też myslę, że mogłabym się dać nabrać... Nie ma to jak jasne sytuacje i oznakowania...