Kategorie: Wszystkie | Absurdy drogowe | MejsonTV | Technika
RSS
czwartek, 14 kwietnia 2011
Sprawa Mejsona - Wyrok

"Od październikowej kolizji z motocyklistą do zakończenia sprawy upłynęło pięć miesięcy.

Najpierw przesłuchanie na posterunku w roli podejrzanego o popełnienie wykroczenia, potem w postępowaniu nakazowym uznany za winnego, po odwołaniu w procesie na zasadach ogólnym jako obwiniony o popełnienie wykroczenia.

Za każdym razem ten sam zarzut - spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym przez brak upewnienia się przed zmianą kierunku jazdy czy nie byłem wyprzedzany.

Wykroczenie wycenione na sześć punktów karnych i kilkast zł grzywny.

Jako obwiniony miałem przed procesem prawo wglądu do dokumentów procesowych i dowiedziałem się m.in. że motocyklista przyjął wyrok nakazowy i został ukarany za spwodowanie zagrożenia w ruchu drogowym poprzez nieupewnienie się, czy wyprzedzany pojazd nie zmienia kierunku ruchu...

Nie wiedziałem czego spodziewać się na sali sądowej - czy nie stanę przypadkiem sam przed sędzią, ławnikami, prokuratorem i policją?

Groziła mi kara kilkuset zł grzywny, nie chciałem więc opłacać adwokata a znając powagę innych ważnych sptraw rozpatrywanych w sądzie nie chciałem rozdrażniać sędziego wnioskiem o przydzielenie mi adwokata z urzędu...

W dniu procesu okazało się, że na sali sądowej był tylko jeden sędzia i protokolant.

Sędzia wygladał na obiektywnego, zadawał rzeczowe pytanie, zapoznal się z filmem i włączył go do materiału dowodowego.

Po przesłuchaniu motocyklisty i świadka-który-niczego-nie widział, sąd oznajmił, że przesuwa ogłoszenie wyroku o tydzień...

No i doczekałem się.

Po dwóch godzinach na twardej ławce na sądowym korytarzu niecierpliwego oczekiwania na wyrok usłyszałem, że sąd mnie ... uniewinnił!!!

Sędzia groźnie ostrzegł, że mało brakowało - przesądził jedynie fakt wyprzedzania przez motocyklistę kilku samochodów przez co mógł nie zauważyć mojego kierunkowskazu.

No fakt - pomyślałem - motocyklista nie jest samobójcą i nie pcha się pod gilotynę...

Nauczka pozostanie na długo, ale ulga nieziemska.

Tym samym za miesiąc wykasują mi się wszystkie punkty karne!

I skończy się wreszcie ten Rok (Nie)Bezpiecznego Życia..."

No i przy okazji Mejson: gratulacje!