Kategorie: Wszystkie | Absurdy drogowe | MejsonTV | Technika
RSS
wtorek, 25 maja 2010
Uspokojenie ruchu

Mejson.e nakręcił kolejny krótki film:

Wyjeżdżając z Puław drogą wojewódzką w stronę Kazimierza Dolnego napotkałem interesujący sposób na zwiększenie bezpieczeństwa.
Nowa, gładka nawierzchnia, zamiast zwykłych progów spowalniających zastosowano dłuższe odcinki od najazdu do zjazdu.
Na środku zamiast pancernych krawężników czy barier zastosowano łagodnie uniesione wysepki.
Można ustawić tempomat na dopuszczalną prędkość i płynąć spokojnie...

Ale skoro w sobotę ok. szóstej rano spotkałem kogoś jadącego wolniej niż z dopuszczalną prędkością na tym odcinku, to jak sytuacja wygląda przy normalnym ruchu albo w godzinach szczytu?


Wszak to droga tranzytowa a nie środek osiedla.


Jak wyprzedza się na niej traktor albo omija zepsuty pojazd?


Zapraszam na uspokajającą przejażdżkę.

piątek, 14 maja 2010
Zawodowi bandyci drogowi

Mejson ustawił swój blog pod adresem mejson.blox.pl/html.
Przy okazji warto zobaczyć jak jeżdża zawodowi kierowcy. Wydawałoby się, że powinni mieć więcej umiejętności i odpowiedzialności za bezpieczeńśtwo drogowe. Cóż, chyba wszyscy najlepsi jeżdzą po Wielkiej Brytanii.

sobota, 08 maja 2010
50+50 to to samo co 100 w ścianę?

Na forum co jakiś czas pojawia się takie porównanie. Ci co nie spali na fizyce oczywiście próbowali tłumaczyć, że tak nie jest, ale często argumenty nie trafiały co do niektórych.

Spreawa jest prosta. 3 prawo dynamiki mówi nam, że ciało A działa na ciało B z taką samą siłą jak ciało B na A. Wiec samochód działa na mur z taką samą siłą jak mur na samochód. Wniosek z tego powinien być taki, że samochód uderzający w ścianę z prędkością 100 km/h odpowiada wypadkowi dwóm samochodom jadącym naprzeciwko siebie z prędkością 100 km/h.

Aby uzyskać zniszczenia odpowiadające uderzeniu dwóch aut jadących na przeciwko 50 km/h, trzeba uderzyć w mur z prędkością 50 km/h.

Teraz mógłbym przerowadzić odpowiedni dowód wyliczeniowy, ale ponieważ matematyk i fizyka nie jest mocną stroną obecnych maturzystów, to lepiej popatrzeć co wyszło Pogromcom mitów. W końcu 1 obraz to 1000 słów.

(film znalazł t-tk)

czwartek, 06 maja 2010
Always red? Co za idiotyzm!

Wydawało mi się, że nie można na drodze nic głupiego więcej wymyślić i się jednak pomyliłem. Tym razem wymyślono światła "always red" (nie wiem dlaczego nazwane all red). Działa to w ten sposób, że świeci się cały czas czerwone i przed autem dopiero zielone. Sprawdzałem jak to działa i nie było dobrze. Kierowcy przyzwyczajeni do tego, że im się zaświeci zielone, nie zwalniali za bardzo. Problem się zaczynał, jak się jednak zielone nie zapalało i kilka razy doszło do dość ostrego hamowania. Raz nawet tir musiał uciec na lewy pas, aby nie wjechać w bagażnik autu z przodu.

Miałem wrażenie, że doświadczenie nauczy drogowców, że to zły pomysł, ale zaraza się rozpowszechnia. Tym razem we Wrocławiu.

A skuteczne wyegzekwowanie prędkości jest także do zrealizowania! Wystarczy ustawić światła na zielone. Czerwone powinno się zapalać po zmierzeniu przekroczonej prędkości. Działa to bardzo dobrze. Szybko uczy kierowców, że jazda z prędkością dozwoloną się opłaca, nie obniża to później płynności ruchu i nie powoduje zjawiska cofającej się fali i nie powoduje coraz gorszej reakcji na światło czerwone.

Czy ktoś tam zacznie myśleć?

 

niedziela, 02 maja 2010
A może mała zmiana malowania linii ciągłych?

Typowe malowanie skrzyżowania wygląda tak:

podwójna ciągła

O ile linia ciągła dla pojazdów jadących do skrzyżowania jest jak najbardziej konieczna, to dlaczego ci co przejechali krzyżowkę nie mogą wyprzedzać? Szczególnie byłoby to przydatne w miejscach gdzie występuje wiele maszym rolniczych,

Moja propozycja wygląda tak:

po zmianach

Podobnie sprawa wygląda na wyściu z zakrętów. W wielu miejscach jest bardzo dobra widoczność, a i tak się nie stosuje lini jednostronie przekraczalnej. Wielu kierowców zaczyna wyprzedzać w takich miejscach, co może spowodować zaskoczenie kierowcy, który czeka do miejsca gdzie wyprzedzanie jest dozwolone przez wymalowanie linii. Poprawić bezpieczeństwo można nie tylko szykanami.