Kategorie: Wszystkie | Absurdy drogowe | MejsonTV | Technika
RSS
czwartek, 24 czerwca 2010
Farciarz cd.
Ponieważ stwierdziłem, że wymiana przewodu hamulcowego i odpowietrzenie hamulców leży w moich możliwościach (no co, w końcu między innymi skończyłem technikum samochodowe), to obejrzałem sobie dokładnie co się stało.

Podejrzewałem, że osłona popękała ze starości, ale to okazało się nieprawdą. Przewody są w niezłym stanie. Po prostu ostatni mechanik tak złożył plastikowy błotnik, że dotykał do przewodu i go w końcu przeciął.

Ciekawe jakbym gdzieś przydzwonił, to jaka była by przyczyna tego wypadku? Niedostosowanie prędkości?
12:33, tiges_wiz
Link Komentarze (1) »
piątek, 18 czerwca 2010
Farciarz
Typowy gęsty ruch miejski. Pan z podporządkowanej wymyślił sobie wjechać na lewy pas od razu nie patrząc czy na lewym pasie nic akurat nie jedzie. Jechałem ja.

Po hamulcach i... po chwili skończyło się ciśnienie i pedał wpadł w podłogę. Zatrzymałem się resztkami cisnienia, recznym i silnikiem.

Diagnoza: pęknięty przewód hamulcowy w prawym tylnym kole.

Wiara w hamulce innych może się źle skończyć. Ja o małego jestem wychowywany wg. zasady: jedź tak (odstęp, odpowiednia predkosc, hamowanie silnikiem, reagowanie z wyprzedzeniem), jakby hamulce mialy sie za chwile zepsuc i do tej pory to działa. O czym przekonał się ten farciarz.