Kategorie: Wszystkie | Absurdy drogowe | MejsonTV | Technika
RSS
niedziela, 07 lipca 2013
Interpretacje

Jakiś czas temu na forum Bezpieczeństwo na drodze była dyskusja, gdzie dowodziłem, że pijany w czasie wypadku może odpowiadać tylko za jazdę po pijanemu a nie zawsze jest winnym kolizji. 

Podobnie przy skręcaniu w prawo okazywało się, że winnym jest wyjeżdżający z podporządkowanej, mimo że ten na głównej akurat np. wyprzedzał na przejściu i skrzyżowaniu. 

Teraz się jednak okazuje, że prędkość może powodować, że ktoś jest winnym wypadku: 
torun.gazeta.pl/torun/1,48723,14232462,Miala_pierwszenstwo__zginely_trzy_osoby__Ma_proces.html#BoxSlotII3img 
Ale zdecydowanie nie dotyczy do synów byłego prezydenta. 

Wkurza mnie taka interpretacja: jak komu wygodnie i jak komu się wymyśli. 
Jak moim zdaniem powinno to wyglądać: osoba łamiąca przepisy powinna być ustawiona na końcu kolejki "pierwszeństwa". Bierze na siebie odpowiedzialność za swoje działania.

W przypadku tego wypadku oboje kierowców się do niego przyczyniło jednakowo, jeżeli dane o prędkości pani na głównej są prawdziwe.